• Wpisów:494
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:02
  • Licznik odwiedzin:26 621 / 1950 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
prze­cież tyle

niewypowiedzianych
jeszcze słów
uniesieniem śpi
na krawędzi szeptu.
 

 
Składam po­całunek na twoich
słod­kich us­tach, zapłoń
pod moim do­tykiem warg,
nie pozwól błądzić myślom,
nie­chaj błądzą gorące dłonie,
two­je ciało niedo­powie­dze­niem słów
niech przyj­mu­je dar rozkoszy.
Pie­szczotą pragnę na­sycić twoją duszę,
tkam sub­telnie nasz wątek namiętności.
Mo­je pal­ce nie mają tajemnic,
bo ja w to­bie, a ty we mnie,
jes­teśmy nies­tygnącym spełnieniem.
 

 
"Ale jechałem da­lej pat­rząc, jak jej pos­tać ma­leje co­raz bar­dziej, i czując, jak wy­myka mi się marzenie. "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I wciąż go kocham...
Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że Cię kocham? Albo, że dni, które spędziłam z Tobą, były najszczęśliwszymi dniami w moim życiu? Lub że w tym krótkim czasie, od kiedy Cię poznałam, doszłam do przekonania, że jesteśmy jak te dwie połówki jabłka, stworzeni po to, aby być razem?
 

 
Nie opuszczaj mnie
Nie odchodz nie
Ja kocham Cię
Zostawiasz mnie
W twoich oczach widzę coś
Czego nie mogę pojąć
Wytłumacz proszę co zrobiłeś mi
Czy rozumiesz to
Czy widzisz że
Jak domek z kart rozpadam się
W drżących dłoniach kryję łzy
A każda z nich to krzyk
Wytłumacz proszę co zrobiłeś mi.

 

 
Chociaż raz
warto umrzeć z miłości.
Chociaż raz.
A to choćby po to,
żeby się później chwalić znajomym,
że to bywa.
że to jest.
...Umrzeć.
Leżeć w cmentarzu czyjejś szuflady
obok innych nieboszczków listów..
 

 
Poczekaj.
Jeszcze trochę...
Wszystko wróci.
Książki
chłopcy.


 

 
Właściwa chwila,
żeby odejść.
Jestem taka słaba,
zabierze mnie byle wietrzyk
daleko.
Właściwa chwila,
żeby odejść.
Ofiarowałeś mi wczoraj najzłotsze ze swoich spojrzeń,
wiem.
 

 
Wyrzuty sumienia kładę na zbyt strome stopnie
Schodzę po nich, demony pytają, jak mogłem
Dusić Cię w sobie, także skamieniałe sople
 

 
Dziękuję Bogu, że jesteś tu ze mną ... że Cię mam..
 

 
Nie jest lepiej?
 

 
Wciąż upadam i wstaje, i znów upadam i wstaje
I zamiast się ogarnąć tylko o tym gadam
Udaje sam przed sobą coś
Sam już nie wiem czy tu jestem sobą wciąż
Czy już zupełnie inną osobą
 

 
Lepiej byłoby nigdy się nie spotkać.

 

 
Chce Cię mieć zawsze blisko mnie,
bo z Tobą chce być na dobre i na złe
chce Cię poznawać z każdym nowym dniem,
chce byś był każdym najmilszym snem.
 

 
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły



 

 
bez ciebie jak
bez uśmiechu
niebo pochmurnieje
słońce
wstaje tak wolno
przeciera oczy
zaspanymi dłońmi
dzień —

szeptem
modlę się do uśpionego nieba
o zwykły chleb miłości
 

 
" Odezwij się czasem, ciekawa jestem gdzie i z kim teraz umierasz.."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Ten lęk, że kiedy go zobaczysz, znów cały Twój świat się rozsypie.
 

 
Jest tak jak było. pomijając fakt, że jest więcej łez, więcej smutnych, samotnych wieczorów, więcej leków uspokajających , więcej mokrych, zapłakanych chusteczek. ale to nic. mała drobnostka. gorsze jest to, że jest tak samo, tylko nie ma ciebie.
 

 
Nie widziałam Cię już od miesiąca
I nic
Jestem może bledsza, trochę śpiąca
Trochę bardziej milcząca
Lecz widać można żyć bez powietrza.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›